Viagra, sławny lek na impotencję

Viagra, sławny lek na impotencję

Viagra, sławny lek na impotencję, może pomóc w leczeniu nadciśnienia płucnego, choroby zagrażającej życiu. Wiadomość o tym przynosi najnowszy numer "Circulation".

Nadciśnienie tętnicze - podwyższone ciśnienie w naczyniach tętniczych płuc - dotyczy tysięcy ludzi w Polsce. Powodują je zarówno choroby serca (na przykład wady zastawki dwudzielnej czy niewydolność lewej komory), jak i płuc (rozedma, zapalenie oskrzeli, zakrzepy w naczyniach płucnych). Nadciśnieniu płucnemu sprzyja brak tlenu, choćby u osób żyjących na dużych wysokościach.

Nadciśnienie płucne zmniejsza zdolność do wysiłku i skraca życie. Dotychczasowe metody leczenia są mało skuteczne lub mają poważne efekty uboczne. Wielu chorych wymaga ciągłego podawania tlenu.

Tymczasem, jak wynika z badań przeprowadzonych wspólnie przez naukowców z Hammersmith Hospital w Londynie oraz Narodowego Centrum Kardiologii w Biszkeku (Kirgistan) pod kierownictwem prof. Martina Wilkinsa, powszechnie znana Viagra (sildenafil) może leczyć nadciśnienie płucne.

Badano dziesięciu zdrowych ochotników, którzy przez pół godziny oddychali powietrzem ubogim w tlen (zamiast normalnych 21 procent - tylko 11), by wywołać nadciśnienie płucne. Wskutek skurczu naczyń ciśnienie krwi wzrosło o 56 procent.

Gdy powtórzono procedurę po podaniu ochotnikom 100 mg Viagry, brak tlenu niemal nie zmienił ciśnienia tętniczego krwi. Viagra rozkurcza mięśnie gładkie w ścianie naczyń krwionośnych.

Badania laboratoryjne na myszach potwierdzają działanie Viagry i sugerują, że jej przyjmowanie może dać długotrwałe korzyści. Dodana do wody pitnej pomagała zarówno normalnym myszom, jak i zwierzętom z genetyczną skłonnością do nadciśnienia umieszczonym w ubogiej w tlen atmosferze.

Oczywiście ewentualne zastosowanie Viagry jako leku na nadciśnienie płucne trzeba będzie poprzedzić dokładnymi badaniami klinicznymi. (PAP) pmw/ pav/ raf/

 

Warszawa (PAP) - Dwa nowe związki mogą zapobiegać procesowi, który ma udział w rozwoju płodowego zespołu alkoholowego - donieśli badacze z USA na łamach pisma "Journal of Pharmacology and Experimental Therapeutics".

 

Wyniki naukowców z Harvard Medical School oraz z National Institute on Child Health and Human Development (NICHD) pomogą w opracowaniu leków, które mogłyby łagodzić ujemny wpływ spożywania alkoholu w czasie ciąży na rozwój dziecka.

Picie dużych ilości alkoholu w czasie ciąży jest związane z ryzykiem wystąpienia u dziecka wad rozwojowych i opóźnieniem rozwoju, które określa się mianem płodowego zespołu alkoholowego.

Charakteryzuje się on małogłowiem, skróceniem szpar powiekowych, upośledzeniem umysłowym, a rzadziej wadami układu sercowo- naczyniowego i wadami stawów. Wiele z tych objawów jest wynikiem toksycznego wpływu alkoholu na rozwijający się mózg i układ nerwowy płodu.

Warunkiem ich prawidłowego rozwoju jest proces grupowania się komórek płodowych, które mają dać początek komórkom nerwowym. Zachodzi to za pośrednictwem tzw. cząsteczek adhezyjnych. Jedną z nich jest białko L1, obecne na powierzchni komórek nerwowych.

W swoich wcześniejszych pracach zespół prof. Michaela E. Charnessa z Harvard Medical School zaobserwował, że etanol, czyli alkohol zawarty w napojach alkoholowych, przeszkadza w procesie przylegania komórek za pośrednictwem L1. Z kolei badacze z grupy Catherine Spong z National Institute on Child Health and Human Development wykazali, że dwa peptydy (tj. związki podobne do białek, lecz krótsze), nazywane w skrócie NAP i SAL, mogą zapobiegać skutkom oddziaływania etanolu na płód mysi, takim jak wady rozwojowe czy śmierć.

Te dwa związki pochodzą z białek występujących naturalnie w mózgu i znane są z tego, że chronią neurony przez wieloma truciznami.

W najnowszych doświadczeniach zespół prof. Charnessa wraz z zespołem Catherine Spong sprawdzał, czy związki NAP i SAL mogą chronić płód przed niektórymi skutkami etanolu, poprzez wpływ na procesy adhezji komórek, w których pośredniczy białko L1.

Okazało się, że oba peptydy już w bardzo niskich stężeniach hamowały wpływ etanolu na proces adhezji, przy czym peptyd NAP był o wiele bardziej skuteczny niż SAL.

Według autorów, ich wyniki stanowią silne poparcie dla teorii, że etanol wywołuje wady rozwojowe u dzieci poprzez wpływ na L1.

Jak podkreślają, wyniki tych i innych podobnych badań pomogą lepiej zrozumieć, w jaki sposób alkohol uszkadza mózg płodu i przyspieszą opracowanie metod zapobiegania tym uszkodzeniom.

"Na razie udało nam się wykazać, że te dwa związki mogą zapobiegać uszkodzeniom płodu mysiego pod wpływem alkoholu" - komentuje dr Spong. Według badaczki, dalsze badania pozwolą ocenić ich skuteczność w przypadku płodów ludzkich.

reklama

Artykuły

www.klubodchudzania.pl www.antykoncepcja.net www.astmaoskrzelowa.pl